Lekko

Gaśnica

1. Szła drogą piękna dziewica szła nocą przy świetle księżyca a za dnia wytrwale w upale szła i tak dalej Być może by osiąść w klasztorze lub objąć posadę na dworze bo ciężko jest robić bógwico będąc dziewicą Idzie i bolą ją nogi a tutaj na środku drogi znienacka jak błyskawica stoi gaśnica Ref: Gaśnica – sprzęt pożarniczy stoi na drodze wśród dziczy śmiała, czerwona, pękata legalna jeszcze trzy lata w oczy dziewczęciu spoziera taka cholera 2. Och! – zakrzyknęła dziewica – gaśnica myśli me spłyca! przez nią nabyłam ja żem płytkich skojarzeń! Że upał i że od drogi okropnie płoną mi nogi i że mam i inne pragnienia do ugaszenia Żegnaj, o Boże klasztorze! Żegnaj mi łoże na dworze! tak mnie gaśnica ta mała zbrukała Ref: Gaśnica – sprzęt pożarniczy stoi i na coś tam liczy a tu dziewczęciu wśród głuszy moralny kościec się kruszy i chciałaby tu i tera cholera 3. Lecz nagle gaśnica zasycy: Och nie! Nie zadzieraj spódnicy! Po chwili zastanowienia czuję wyrzuty sumienia ja działam sekund dwanaście a mówią – ducha nie gaście więc zniknij mi za zakrętem unosząc morał i płentę: zarówno dziewica jak nowa jak również gaśnica pianowa to frajda jednorazowa Ref: Gaśnica – sprzęt pożarniczy na wiele w życiu nie liczy tym bardziej że tuż po płencie znalazła dom na okręcie gdzie jej się, płynąc na Bali nie pali